RSS
sobota, 29 października 2011

„O tym i owym 3 czyli…”

Wielki Platon poświęcił jeden ze swoich słynnych dialogów sztuce umierania, a ściślej mówiąc, ćwiczeniu się w śmierci poprzez filozofowanie rozumiane jako przuczanie się do umierania. Nie ma chyba człowieka, któremu myśl o śmierci przychodziłaby łatwo. Zazwyczaj kiedy rozmyślamy o nad tajemnicą życia i śmierci, to milczymy. Zgadzamy się na nieuchronność i nieodwołalność śmierci, tak jak akceptujemy, że po lecie przychodzi jesień, a po dniu noc. Wierzymy, że „śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących”. Idąc na groby myślimy o przemijaniu i modlimy się za tych, co odeszli. Z nadzieją, ze jakiekolwiek było ich ziemskie życie, tam są już w ręku Boga i nie dosięgnie ich klęska.  Reasumując śmierć to nie jest coś, co nadejdzie jutro, ale raczej coś co już nadeszło i rozpoczęło się w naszym życiu. Jest bramą, za którą jest to, co dobre, piękne i trwale nieskończone. Taką przynajmniej mamy nadzieję… . 




09:51, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 października 2011

„O tym i owym 2 czyli…

Minister Aleksander Grad może triumfować. Już prawie cztery lata temu, usprawiedliwiając kłamstwa polityków, stwierdził w jednym z wywiadów, że "kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami". Tymczasem trafność opinii ministra Grada potwierdził... warszawski sąd okręgowy! Sąd oddalił pozew jednego z wyborców, który za niewypełnienie przedwyborczych zobowiązań domagał się od Platformy Obywatelskiej wpłacenia symbolicznej złotówki na cele społeczne. Sąd uznał, że z etycznego punktu widzenia wyborca ma rację, ale polityków nie można sądownie rozliczać za przedwyborcze obietnice! Czy to znaczy, że za obietnice składane bezpośrednio po wyborach oszuści mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności? Raczej nie. Wiadomo przecież, że dla polityków już w momencie ogłoszenia wyników wyborów rozpoczyna się kolejna kampania wyborcza...

Tomasz Tobolski (Nasz Dziennik)

11:47, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 października 2011

 

 O tym i owym 1 czyi...

"Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka", Alan Aleksander Milne). Światowe autorytety ekonomiczne coraz częściej wykazują się znajomością klasyków literatury. I przyznają, że im bardziej poszukują pozytywnych efektów "walki z kryzysem", tym bardziej ich nie widzą... - Od czasu kryzysu finansowego z 2008 r. podejmowane przez decydentów ze świata rozwiniętego działania zmierzające do uleczenia gospodarki programami ratunkowymi i stymulacyjnymi oraz drukowaniem pieniędzy nie doprowadziły do trwałej poprawy - stwierdził nieco eufemistycznie Steen Jakobsen, główny ekonomista Saxo Banku. Który z medialnych magów jako pierwszy przyzna, że efektem "programów ratunkowych" jest trwałe pogorszenie sytuacji gospodarczej w świecie...?

Tomasz Tobolski

(Nasz Dziennik)

 

 

10:03, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 października 2011

Z cyklu -  "o  tym i owym" czyli "o nagrodach"

TALIA 2011/11

1.  Jubileuszowy,  piętnasty Ogólnopolski Festiwal Komedii TALIA na nami. Nagrody przyznane. Na festiwalowej gali Zamachowski, Grupa Mocarta, Malajkat… Jury zadecydowało iż  statuetka  Talii  autorstwa Ewy Fleszar  wraz z  nagrodą pieniężną w wysokości  15 tysięcy złotych polskich,  należy się twórcom „Boga mordu”   Yasminy Rezy  w reżyserii Marka Gierszała z  Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie .

Przyznało również nagrody indywidualne. 
Aktorskie, w wysokości trzech tysięcy złotych każda, otrzymały:
- Elżbieta  Kępińska za rolę staruszki w spektaklu  „Kasta la Vista” Sébastiena Thiéry z Teatru Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie w reżyserii Eweliny Pietrowiak;
- Marta Konarska za rolę Annette Reille w spektaklu  „Bóg mordu” Yasminy Rezy z Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie w reżyserii Marka Gierszała.
Indywidualną za reżyserię, w wysokości czterech tysięcy złotych, otrzymała Ewelina Piotrowiak.  Za spektakl  „Kasta la Vista” Sébastiena Thiéry z Teatru Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie.
Publiczność   natomiast wybrała „Boenig Boenig”  Marca Camolettiego  w  reżyserii  Gabriela Gietzky,  prezentowany  przez  Tito Productions  z Warszawy. Swą łaskawością obdarzyła  też nagrodzonego przez jury ”Boga mordu”  i … „Jeszcze będzie przepięknie”  w reżyserii Przemysława  Wojcieszka z Teatru Polonia w Warszawie.

2. To był raczej  udany festiwal, więcej  o nim,  z dwa dni.
Dzisiaj   żywię nadzieję  podobnie tłumnego,  w równie  festiwalowym  nastroju , przybywania widzów  do naszego Solskiego   na spektakle  grane na co dzień i w dni wolne,   przed południem i wieczorem. Liczę  na  ich punktualne rozpoczynanie, bo Melpomena , to nie Burek, na którym  kupujemy owoce, jarzyny …i  z przypadkowo spotkanym pogadujemy…

3. Ech, te poduchy rozłożone na schodach, głowa, przy głowie, ramię przy ramieniu….
niekłamana ciekawość, co  się na scenie dzieje… i śmiech -  czysty, perlisty bez zahamowań…. radość ale i zaduma w oczach…
Niecierpliwie oczekuję   na kolejne rozdanie Talii…

Krystyna Drozd

15.  Ogólnopolski Festiwal Komedii Talia  zrealizowano w ramach projektu „Cztery Talie Roku”.  Finansowany był  ze środków europejskich w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego oraz budżetu Gminy Miasta Tarnowa. Głównym sponsorem był TAURON Polska Energia, sponsorem nagrody głównej Bank Pekao S.A,  nagród indywidualnych  Azoty Tarnów. Tytularnym mecenasem teatru jest Karpacka Spółka Gazownictwa.


10:56, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 października 2011

Z cyklu - "o tym i owym" czyli "in memorian"...

TALIA 2011/10


1.          Po raz drugi na tegorocznej Talii widziałam tak rozhasanych aktorów – brawurowo   wchodzili i wybiegali w odpowiednim czasie,  na dodatek -  och…  nie,  nie…  przede wszystkim -  prześmiewczy tekst podawali ot, jakby od niechcenia, ale z pełnym poszanowaniem widza.  Słowem -   dobre aktorstwo i humor sytuacyjny pośród dzwonków telefonów i  dzwonienia do drzwi.
2          Niewątpliwa w tym  zasługa wrażliwego na słowo   reżysera  Edwarda Żentary. Niespełna cztery lata kierował tarnowską Sceną. Dziś Go nie ma między nami,  i w ogóle.
Trudno  uwierzyć że odszedł. 
       - „… był człowiekiem  bardzo dobrym, uczciwym, ufnym wobec ludzi i życia. W dzisiejszych czasach zakłamania i zawiści to rzadkość. Miał w sobie naiwność dziecka” .
       -  Do wspomnień Barbary Sass, Jan Peszek  dodał : „ Był bardzo interesującym aktorem, o ciekawej osobowości, interesującym spojrzeniu na świat. Był dobrym, prawym i koleżeńskim człowiekiem. On nie miał w sobie za grosz agresji - spokojny, opanowany. Jego dobroć można było wyczytać z jego błękitnych oczu” .
      - Olgierd Łukaszewicz uzupełnił: „…- cichy, skupiony, reprezentował wrażliwość introwertyka niezwykle zaangażowanego emocjonalnie w sceny, w których występował. Miał swój osobny, bardzo ciekawy, intymny świat. Kroczył niezależną drogą. Jego lektury, komentarze świata były głębokie, przemyślane, wyważone. Ogromnie mi żal, że odszedł oryginalny artysta i ciekawy człowiek, i to w tak młodym wieku”.

                       * * **
 
                   zasiedli vis a vis

                   on
                   spisywał zaprzeszłe marzenia

                   ona
                   cierpliwie czekała

                   gdy pomiędzy milczącymi haustami
                   poczuł jak bardzo jest sam
                   niedbale dopisał:
                   - chłopaki, na mnie już czas

                   stanęli oboje w drzwiach
                   by podążyć za wozem Tespisa

                      *  *   *
3.        Pora powrócić do przeszło dwóch  godzin  niefrasobliwego  śmiechu dającego  siłę  i radość. Bo jak nie śmiać się,  gdy  zaordynowano  wyśmienitą dawkę angielskiego humoru owitą   w zawrotne tempo nieprzewidywalnej  akcji … z równie nieprzewidywalnym  zakończeniem. O bigamiście,  próbującym wybrnąć z  tarapatów.  Mayday, mayday, mayday…. post scriptum:
ciekawostka -  również  w Tarnowie,  na deskach Solskiego wystawiono Mayday. Grali w niej:  Teresa Surma-Bielińska,  Maria Zawada-Bilik, Jerzy Miedziński i Ogrodnicki,  Rafał Gralewski, Dawid Żłobiński, Mirosław Bieliński i Marek Kępiński .   Premiera  miała miejsce 11 lutego 1995 roku, reżyserował Wojciech Pokora, który  trzy lata wcześniej  w polskiej prapremierze w  warszawskim Teatrze Kwadrat grał rolę Johna Smitha.   


Krystyna Drozd

Dziesiąty dzień  15.Ogólnopolskiego  Festiwalu Komedii „Talia” w Tarnowie, in memoriam: Nowy Teatr w Słupsku im. Witkiewicza  – Mayday /tytuł oryginalu: Run for your wite/  Ray’a Cooney’a w przekładzie Elżbiety Woźniak, reżyserii Edwarda Żentary. Scenografia - Tatiana Kwiatkowska, muzyka -  Maciej Osada-Sobczyński. Obsada: Magdalena Barbara Kozińska, Marta Turkowska, Waldemar Czyszak, Adam Jędrosz, Ireneusz Kaskiewicz, Igor Chmielnik, Mateusz Młodzianowski.
Premiera 8 stycznia 2011


17:09, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: