RSS
niedziela, 30 września 2012

O tym i owym 87 czyli Krystyna Drozd o Talii 1    

W niewielkim hoteliku   zaledwie czwórka  osobników ogarniętych ideą fixe,  egzemplifikacja   której tak  samo ważna, jak   bycie potrzebnym,   chęć  czynienia  czegoś  istotnego  a  wyróżniającego z magmowego tłumu.

Nieważne czy to stanowy,  amerykański  lubo   prowincjonalny,  galicyjski  hotelik, wszak   pod każdą  szerokością  geograficzną  dojrzali i zagubieni,  psychicznie okaleczeni   podobnie  swe stany uzewnętrzniają,  wzbudzając   a to  sprzeciw, zdziwienie,  przychylność, aprobatę , irytację, obojętność.   Słowny wulgaryzm i  nadrealistyczne  obrazy brutalizmu  są   nie tylko  sceniczną rzeczywistością,  co krok  doświadczamy jak  tragedia miesza się z absurdem,  bezwzględność z podnieceniem i radością, wścibskość z samotnością… Napotykamy  marzących o bohaterstwie psychopatycznych recepcjonistów;  zagubionych, groźnych, histerycznych  Carmichael’ów;  wspinające się po drzewach,  ksenofobiczne mamuśki;   dziwaków  sprzedających  szaleńcze, narkotykowe sny i jawy ….

Tarnowska inscenizacja "Jednorękiego ze Spokane"   jest  spektaklem dla widza  o wyrafinowanym poczuciu smaku. Widza preferującego współczesną , nie moralizującą  psychologię dramatu,  w którym normalność i patologia  zapisana  jest  wersem    pastiżu ,  parodii , groteski, czarnego humoru. Niewątpliwie  w spektaklu  odnajdziemy   namiastkę  spojrzenia  Lyncha, Tarantino, braci Cohen , ale najważniejsza  jest dobra gra  aktorska Zofii Zoń, Tomasza Wiśniewskiego, Kamila Urbana i  grającego gościnnie Łukasza Stawarczyka. Niepowtarzalności przydają  wysublimowane  projekcje  filmowe oraz opracowanie muzyczne Tomasza Bergmanna.  Reżyserował Zbigniew Brzoza.


17:28, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 września 2012

O tym i owym 86 czyli o renowacji Sali Lustrzanej...

Właściciele firm będących podwykonawcami przy renowacji budynku przy ul. Wałowej 10 w Tarnowie, w którym mieści się Sala Lustrzana, twierdzą, że inwestycja została przez miasto źle przygotowana i oszacowana. Przez to roboty zostały w lipcu wstrzymane, a obecnie niemożliwe jest ich zakończenie w tym roku, co grozi dewastacją elewacji zabytkowej kamienicy przez jesienną i zimową aurę.  W ubiegłym roku rozstrzygnięty został przetarg na odnowę zabytkowej kamienicy przy ul. Wałowej 10, w której mieści się m.in. reprezentacyjna Sala Lustrzana. Za 1,5 mln zł przetrag wygrała Chemobudowa – miała wykonać renowację tynków, konserwację techniczną i estetyczną sztukaterii, okien i drzwi, a ponadto iluminację obiektu. Roboty na dobre ruszyły wiosną tego roku – w charakterze podwykonawców zaangażowano do nich trzy firmy. Przy elewacji wschodniej kamienicy pracowała firma Digital Institute. – Szybko okazało się, że kosztorys inwestorski nijak ma się do rzeczywistości – twierdzi prezes Piotr Bubak. – Tynki były całkowicie do skucia, a nie do poprawienia, za to w dobrym stanie zachowana była sztukateria. Potrzebne były znacznie większe nakłady, niż to ocenił inwestor. Sporządzaliśmy więc tzw. protokoły konieczności i kontynuowaliśmy prace, ale gdy przychodziło do częściowych odbiorów robót, to zarówno inspektor nadzoru, jak i przedstawiciel Miejskiego Zarządu Budynków robili sobie żarty. Mówili, że może podpiszą protokół, a może nie, innym razem udawali wielce zdziwionych. Doszło nawet do tego, że nie dotrzymywali terminów odbioru robót zanikających, a zgodnie z prawem mieli na to siedem dni. Konflikt narastał. Chemobudowa odmówiła uznania i zapłacenia kolejnej faktury. Wówczas DI zażądała okazania zgłoszenia ich firmy jako podwykonawcy, by w razie czego mieli gwarancję zapłaty od inwestora. Gdy zgłoszenia nie otrzymali, sami – na podstawie umowy zawartej z Chemobudową – wysłali w tej sprawie pismo do MZB. – Stała się wtedy rzecz niebywała – twierdzi menadżer Digital Institute, Joanna Chuderska. – Oznajmiono nam, że miejscy urzędnicy nie zgadzają się, byśmy byli podwykonawcami. Przez przeszło trzy miesiące pracowaliśmy na budowie i nazwa naszej firmy wisiała na rusztowaniu, a w końcu uznali, iż nas nigdy nie chcieli i być tu nas nie powinno.

Na podwykonawcę tej części inwestycji, którą my robiliśmy, zgłoszono inną firmę, której nigdy na wschodniej ścianie nie było i z którą nie podpisano umowy na ten zakres prac. Michał Ucherek z Tech Bud robił północną elewację kamienicy, ale też już nie robi. Robotę wstrzymał 16 lipca kierownik budowy ze względu na nieustosunkowanie się przez tarnowski urząd miejski do zgłoszonych prac zamiennych i dodatkowych. – To, co trzeba naprawdę zrobić na ścianie, znacznie różni się od tego, co jest w kosztorysie – potwierdza. – Nie wiem, kto robił szacunki i obmiary, ale wykonał swoją robotę fatalnie. Szefowie firmy DJ pokazują kosztorys robót koniecznych do wykonania, aby można było dokończyć wschodnią elewację. Jest trzykrotnie wyższy od wyceny sporządzonej przez MZB. Ich zdaniem, ubiegłoroczny przetarg powinno się unieważnić, wykonawcom wypłacić odszkodowania, a następnie zrobić nowe obmiary i ogłosić nowy przetarg. Joanna Chuderska przekonuje ponadto, że ze względów technologicznych nie ma już żadnej możliwości zakończenia prac w tym roku, co przewiduje umowa między MZB a Chemobudową, a jeśli będzie ostra zima, to zabytkowe elementy, które teraz są odkryte, ulegną dewastacji. – Takim postępowaniem doprowadza się firmy do upadku. Musieliśmy zwolnić ludzi z Tarnowa, których zatrudniliśmy do tej inwestycji, nie mamy też na zapłacenie im za dotychczasową robotę. Rozwiązaliśmy umowę na Wałową 10 i prawdopodobnie sprawa skończy się w sądzie… – zapowiada.

W Miejskim Zarządzie Budynków niechętnie komentują sprawę. Prezes Danuta Sowała tłumaczy, że program konserwatorski dla kamienicy przy ul. Wałowej 10 został opracowany w 2010 roku przez wyłonioną w przetargu firmę i to na jego podstawie zrobiono kosztorysy. – Program zakładał korektę prac konserwatorskich po wykonaniu badań w obrębie tynków i dekoracji sztukatorskich budynku, jak również w trakcie postępu robót – twierdzi. – Stwierdzono szczególnie duże zniszczenia tynków oraz sztukaterii, a tym samym konieczność poszerzenia zakresu robót, co znalazło odzwierciedlenie w opracowaniu wykonanym przez zespół konserwatorów współpracujących z generalnym wykonawcą remontu. Z opracowania wynikało również, że dotychczas wykonane prace badawcze ulegną dalszemu uściśleniu w trakcie kolejnych etapów remontu elewacji. Ostateczny program prac konserwatorskich, zawierający wskazania rzeczoznawcy ministerstwa kultury, został zatwierdzony w lipcu bieżącego roku. Pani prezes zaprzecza, aby MZB chciał wyłudzić roboty od podwykonawców bez zapłacenia. – Rozliczenia finansowe podwykonawców z wykonawcą generalnym są ich wzajemną sprawą – podkreśla. – Nie wiemy, jakie są kosztorysy podwykonawców, bo nie mamy do nich wglądu. Te sprawy firmy muszą uzgadniać z Chemobudową. Menadżer projektu z ramienia Chemobudowy, Wiesław Żurowski mówi, że prace przy kamienicy nie zostały całkowicie przerwane, bo roboty trwają na ścianie od strony podwórka. Na elewację wschodnią wejść ma nowa firma, zaś na północnej będą kontynuowane, gdy tylko ustali się zakres dalszych robót. Jego zdaniem zrobienie przez MZB kosztorysu dla takiej inwestycji było niezwykle trudne, bo nie było do końca wiadomo, co jest pod spodem. W. Żurowski powiedział, że będą robić wszystko, aby dotrzymać terminu i zgodnie z umową zakończyć inwestycję przed końcem tego roku, ale nie ma pewności, czy się to uda… Wyraził wolę porozumienia się z firmą podwykonawczą w sprawie zapłaty za wykonaną pracę. Szef tarnowskiej delegatury konserwatora zabytków, Andrzej Cetera zapewnił, że remont jest pod ich kontrolą. – Ta kamienica to jeden z najważniejszych architektonicznie zabytków w mieście – stwierdza. – Są jasne zalecenia z naszej strony, jak należy postępować. Nie wnikamy, jaka firma i za ile wykonuje roboty, bo to sprawa inwestora. Wydaje mi się, że w tym przypadku problemem jest to, że program konserwatorski realizuje nie ten, kto go napisał i stąd tak duże rozbieżności… 


21:03, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 września 2012

O tym i owym 85 czyli o pomniku Ofiar Stalinizmu…

Za nami obchody 73. rocznicy inwazji sowieckiej na Polskę połączone z Dniem Sybiraka i Ofiar Stalinizmu. Przy tej okazji warto przypomnieć historię tarnowskiego Pomnika Ofiar Stalinizmu, który odsłonięto 12 lat temu, dokładnie 17 września 2000 roku. Nie wszyscy wiedza o tym, że tarnowski monument był pierwszym w kraju pomnikiem ofiar stalinizmu. Kamień węgielny pod budowę pomnika poświęcił Jan Paweł II 16 czerwca 1999r. podczas nabożeństwa w Starym Sączu. Postać kobiety symbolizuje Polskę, z której wylatują trzy orły. Postać jest z brązu a skały z czerwonego granitu. Przy pomniku ustawiono też obelisk z tablicą, na której umieszczono napis: „W hołdzie ofiarom zbrodni stalinowskich w latach1939-1956”. Tragiczne losy prześladowanych wyraża symboliczna forma zranionego ptaka, którego łączy ze wzlatującymi ptakami znak Victoria. Pomnik o wysokości 6 metrów, odlany jest w brązie i umieszczony na granitowym postumencie w formie dwóch pękniętych płyt, symbolizujących rozdarcie Polski po wybuchu II wojny światowej. Elementy kamienne wzbogacają odlane w brązie płaskorzeźby przedstawiające symbol Polski Walczącej, Związku Sybiraków, symbol katyński, Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego oraz daty kolejnych etapów zmagań o wolność ojczyzny. Pomnik powstał z inicjatywy Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Stalinizmu w Tarnowie i jest hołdem społeczeństwa Małopolski ofiarom stalinowskiego ludobójstwa i represji w latach 1939-1956. Pomnik poświęcony jest Polakom zamordowanym w Katyniu, Charkowie, Twerze i innych miejscach straceń na terenie Związku Radzieckiego, straconym i zmarłym zesłańcom Sybiru, żołnierzom Armii Krajowej zamordowanymi represjonowanym przez NKWD oraz członkom Polskich Organizacji Niepodległościowych, skazanym na śmierć lub długoletnie wiezienie przez sądy PRL.

(pik – za it.tarnow.pl)


12:38, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 września 2012

O tym i owym 84 czyli J. Pospieszalski w Sali Lustrzanej, a Azoty Tarnów na Rynku…

W sobotę 22 września o godz. 19 odbędzie się w szacownej Lustrzance długo oczekiwane spotkanie ze znanym, związanym z PIS dzienikarzem, muzykiem - człowiekiem inmstytucją Janem Pospieszalskim. Autorem cieszącego się ogromnym zainteresowaniem "opozycyjnego"  progrmu telewizyjnego "Warto rozmawiać..." . Jak zapewniają organizatorzy z prof. Włodzimierzem Bernackim na czele będzie muzyka, filmy i słowo...

Tego samego dnia, tyle że od 14, Azoty Tarnów po raz drugi organizują na tarnowskim Rynku Azoty Tarnów Grand Festival. Po ubiegłorocznym sukcesie Festivalu, który spotkał się z ogromnym zainteresowaniem i niezwykle ciepłym przyjęciem ze strony publiczności Azoty Tarnów ponownie chcą świętować z mieszkańcami naszego regionu swoje sukcesy.
Dokonało się wielkie dzieło państwowe. Na obszarze, który jeszcze dwa lata temu przedstawiał szmat pola (...) dziś pracuje wielki kompleks budynków i instalacji fabrycznych spiętrzonych, skomplikowanych, przecięty ulicami, siecią przewodów elektrycznych, parowych, wodnych, gazowych, kanalizacyjnych, wypełniony twórczą pracą ludzi i maszyn – tak pisał o budowie mościckiej Państwowej Fabryki Związków Azotowych w 1930 roku Eugeniusz Kwiatkowski.
85 lat historii udowodniło, że nasza Firma zwycięsko „przeszła przez ogień życia”, a dla ludzi i miejsca, w którym istnieje jest czymś więcej, niż tylko fabryką produkującą i sprzedającą swoje wyroby.
Dzisiaj Azoty Tarnów to Firma, która wraz ze spółkami zależnymi tworzy silną, stale rozwijającą się Grupę Kapitałową,  jedną z kluczowych firm na polskim i europejskim rynku chemicznym.
Aktualnie jest również największym zakładem produkcyjnym w regionie, a także partnerem wielu znaczących wydarzeń kulturalnych, naukowych i gospodarczych nie tylko na szczeblu miasta i powiatu.
W 2011 rok podczas Azoty Tarnów Grand Festival świętowaliśmy wspólnie nasze sukcesy biznesowe. 22 września br. chcemy wspólnie uczcić nasz jubileusz, jubileusz 85-lecia istnienia.
Specjalnie z tej okazji Azoty Tarnów zaprosiły do Tarnowa gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Artyści, którzy wystąpią podczas II edycji Azoty Tarnów Grand Festival zaprezentują różne gatunki muzyki m.in. reggae, rock, blues. Podczas tegorocznego Festivalu, który rozpocznie się o godzinie 14.30 wystąpią: Czerwone Gitary - Legenda polskiej sceny muzycznej. O Czerwonych Gitarach na okładkach czarnych płyt pisano: Malownicza grupa z Wybrzeża widniejąca na kopercie tej płyty jest obecnie niemal synonimem naszego rodzinnego big beatu. Niesłychany dynamizm gry i śpiewu, wielka brawura, swoboda i humor to wielkie walory tego zespołu, lecz nie jedyne (...). W 2010 obchodzili 45-lecie istnienia zespołu, który bezsprzecznie był i pozostanie jednym z najpopularniejszych i najważniejszych zespołów w historii polskiej muzyki., Maleo Reggae Rockers - Zespół został założony w 1997 roku przez Dariusza "Maleo" Malejonka. W 1998 roku wydał on swoją pierwszą Za-Zu-Zi, a 21 listopada 2006 roku ukazała się druga studyjna płyta zespołu pt. Reggaemova. Trzecia studyjna płyta Addis Abeba ukazała się 3 sierpnia 2009 roku. Maleo Reggae Rockers wystąpił podczas czterech Przystanków Woodstock: w 2002 i 2003 roku w Żarach oraz w 2006 i 2010 roku w Kostrzynie nad Odrą., Enej - polsko-ukraiński zespół muzyczny, grający głównie rock alternatywny, założony w 2002 roku w Olsztynie, przez braci Piotra i Pawła Sołoduchów oraz ich przyjaciela Łukasza Kojrysa, pełniącego funkcję menadżera zespołu. Enej, ze względu na korzenie części składu zespołu, czerpie inspiracje z kultury ukraińskiej. Nazwa zespołu pochodzi od imienia głównego bohatera Eneidy Iwana Kotlarewskiego, grupa Raz, Dwa, Trzy - Polski zespół muzyczny łączący muzykę rock oraz współczesną poezję. Zaczynali od festiwali studenckich i lekkich, figlarnych piosenek. Po drodze ich muzyka i teksty dojrzewały i nabierały własnego niepowtarzalnego charakteru. W swoim dorobku artystycznym mają również płyty ze znakomitą interpretacją piosenek Wojciecha Młynarskiego i Agnieszki Osieckiej, oraz Dżem jako gwiazda wieczoru. Mówi się o nich „polscy Rolling Stonesi”... I faktycznie – coś w tym jest. Choćby ze względu na źródła muzyki, żonglowanie stylami, konsekwencję. Ze względu na staż, pod względem którego coraz mniej mają równych. No i ze względu na skomplikowane, nie wolne od dramatów dzieje... 

 

 


19:02, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 września 2012

O tym i owym 83 czyli o tarnowskich pożarach…

Dokładnie 220 lat temu – 14 września 1792wybuchł groźny pożar, który zniszczył całą dzielnicę żydowską, rynek i ratusz miejski w Tarnowie. Ogień zniszczył wtedy cały rynek oprócz jednej kamienicy. Pożar trwał przy silnym wietrze zaledwie trzy godziny. Przyniósł straty na sumę 85 tysięcy florenów. Nie był to pierwszy, ale i nie ostatni tak groźny pożar w mieście. Nie znamy jednak ani liczby pożarów, jakie miały miejsce w dawnych czasach, ani tez ich rozmiarów. Brak zwłaszcza danych odnośnie Tarnowa drewnianego, a wiec do końca XV w. Z tego okresu kroniki przekazały nam informacje jedynie o dwóch pożarach z 1485 i 1494 r., które zniszczyły prawie całe miasto. Później natomiast akta miejskie notują pożary z XVI i XVIII w. Pożar z 1617 r. zniszczył znaczną część miasta i chór mniejszy kościoła. W tej sytuacji książę Janusz Ostrogski zwolnił mieszczan od wszelkich opłat i powinności i zezwolił na wyrąb drzewa we własnych lasach na budowę nowych domów. W1621 r. wybuchł pożar, który zaczął się w kamienicy winiarza Vlaxa i zniszczył północną część miasta trawiąc dobytek oszacowany na około 10 tys. złotych. Kolejny pożar w1632 r. nie był tak groźny, jak następny – w 1663 r., kiedy to spłonęło całe miasto miedzy murami, w tym w znacznym stopniu kościół z organami i ambona. Wobec tego dramatu dziedzic zmuszony był zwolnic mieszczan od wszelkich opłat. W 1711 r. wybuchł kolejny groźny pożar, który zniszczył 9 kamienic w rynku oraz cała ul. Żydowska (23 kamienice). W kolejnym pożarze (1732 r.) spłonęła połowa ul. Żydowskiej. Pożar ten powstał w ten sposób, ze „kotlina” (palenisko na blasze) u arendarza Józefa Lewkowicza była przy drewnianej ścianie i „spodem się na druga stronę przedarł ogień”.

(pik – za tarnow.pl, straz.pl)


20:13, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: