RSS
środa, 30 maja 2012

O tym i owym 49 czyli  czy teatr propaguje pedofilię…

Dwie matematyczki z tarnowskiego I Liceum Ogólnokształcącego broniąc moralności swoich uczniów zablokowały im wyjście do teatru. Nauczycielki dopatrzyły się w sztuce znanego szkockiego dramaturga Davida Harrowera (wystawianej z powodzeniem w Krakowie i w Warszawie) nadmiernego erotyzmu i promocji pedofilii.
Reżyser spektaklu od niedawna wystawianego w tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego, stanowczo zaprzecza, by jego inscenizacja propagowała zakazane treści. - Trudno dyskutować z kimś, kto nie widział sztuki. Proponuję obejrzenie spektaklu i dopiero po przedstawieniu podzielenie się opinią - mówi Tomasz Gawron, reżyser "Blackbirda". 
Burza wybuchła, bo na spektakl wybierała się kilkudziesięcioosobowa grupa uczniów I LO. Poszło kilkunastu. Dwie wychowawczynie znalazły bowiem informacje o sztuce w internecie i odkryły, że dzieło napisane przez szkockiego dramaturga Davida Harrowera porusza problem zakazanego romansu dorosłego mężczyzny i 12-letniej dziewczynki. 
To wystarczyło, żeby przeszkodzić w wyprawie większości uczniów I LO do teatru i rozmowie o problemie uznawanym do niedawna za tabu. Liceum uznawane jest za prestiżową, jedną z najlepszych szkół w mieście. 
Po spektaklu nikt z uczniów nie wyszedł oburzony. - "Blackbird" nie przekracza granicy dobrego smaku. Owszem, pojawiają się wulgaryzmy, ale nasi uczniowie nie muszą iść do teatru, żeby je usłyszeć.Młodzież wyszła poruszona i długo omawialiśmy, co zobaczyliśmy na scenie - opowiada Renata Kurzawa, bibliotekarka z I LO, która była opiekunką grupy na "Blackbirdzie". - Nauczyciel powinien być naszym przewodnikiem - mówi jeden z uczniów I LO - ale nie cenzorem... 

(Gazeta Krakowska)


12:54, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 maja 2012

Z cyklu o tym i owym 48 czyli o matce...

Co czyni matkę dobrą?Co czyni kobietę matką? Jej cierpliwość? Zdolność do współczucia? Do niańczenia dziecka? Gotowania mu obiadów, przyszycia guzika do bluzy? Czy to wszystko razem? A może serce które niepokoi się, gdy dziecko idąc pierwszy raz do szkoły, znika na horyzoncie ulicy? Czy raczej zdolność do zrywania się o drugiej w nocy, aby położyć rękę na ramieniu dziecka śpiącego w łóżeczku? Czy też potrzeba biegnięcia, gdziekolwiek by się znajdowała, na wiadomość o pożarze w szkole, strzelaninie, wypadku samochodowym, po to aby przytulić swoje dziecko? 

To są życzenia dla wszystkich mam, które wyjaśniły swoim dzieciom, skąd się wzięły i dla tych, które chciały to zrobić, ale nie potrafiły. Także dla tych, które czytały książki tylko dwa razy w roku i dla takich, które czytały książki codziennie i po wielokroć, gdy tylko usłyszały „jeszcze raz przeczytaj mi, mamo" i dla tych, które nie mogły czytać. Dla tych, które zdesperowane dały klapsa swemu dziecku w sklepie spożywczym, a potem kupiły lody przed obiadem. To jest dla wszystkich matek, które nauczyły swoje córki wiązać sznurowadła przed pójściem do szkody i dla tych, które wybrały buty na rzepy. Także dla tych, które zagryzały wargi do krwi, gdy ich czternastoletnia córka ufarbowała włosy na zielono. Jest to dla tych matek, których dziecko zamknęło się w kazience i nie mogło przestać płakać. Też dla tych, które przychodziły do pracy ze śladami dziecięcego jedzenia na ubraniu przeznaczonym wyłącznie do pracy. Także dla tych matek, które uczyły swoich synów gotować i dla tych, które pokazywały swoim córkom jak podnosić się z upadków. Jest to dla kobiet, które natychmiast odwracały głowę, gdy tylko jakiś głosik zawołał w supermarkecie "Mamo!", nawet gdy ich własne dziecko było w domu. Jest to dla mam, które kładły pluszowego misia na poduszce. Jest to także dla tych matek, którym nie udały się dzieci i nie znajdują słów wyjaśnienia dlaczego tak się stało. Jest to dla mam, które dały dzieciom życie w nadziei, że będą one miały lepszy los niż ten, który jest udziałem matek. Także dla tych kobiet, które zostały matkami w inny sposób i wychowały dzieci jak swoje własne. To jest dla mam, które wysłały swojego syna do szkoły z bolącym brzuchem, tylko po to, aby za godzinę usłyszeć telefon od szkolnej pielęgniarki, proszącej o odebranie dziecka. To jest dla młodych matek, którym zdawało się, że ucieka im kariera, i dla matek dojrzałych, dla pracujących i pozostających w domu, rodzonych i adopcyjnych, mających pieniądze i bez pieniędzy. Dla wszystkich matek na całym świecie... 

Tekst nieznanego autora (autorów), krążący wśród amerykańskich internautów.

08:57, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 maja 2012


Z cyklu o tym i owym 47 czyli o strajku artystów…

24 maja (czwartek) sale wystawiennicze Galerii Miejskiej w Tarnowie będą zamknięte aczkolwiek urzędnicy BWA będą pracować normalnie…Oto dlaczego: Panie, Panowie! Od dłuższego czasu słyszymy zapowiedzi zmian prawa podatkowego, zakładające ograniczenie lub likwidację możliwości zryczałtowanego odpisu 50 procent kosztów uzyskania przychodu od umów o dzieło. Przy okazji chcielibyśmy podjąć dyskusję na temat pozycji artysty – jego miejsca w systemie. Chcielibyśmy zmusić władze do podjęcia prac nad włączeniem twórców do systemu ubezpieczeń zdrowotnych i społecznych na innych niż obowiązujące dziś zasadach. Czy bez artystów istnieć będą instytucje – muzea i galerie? Na pewno bez artystów nie byłoby sztuki. Nie czekajmy dłużej! Pokażmy, co stałoby się, gdyby zabrakło artystów. Pokażmy, że los artysty nie jest nam obojętny i nie powinien być obojętny elitom rządzącym. Pokażmy, co byłoby, gdyby nie było sztuki, gdyby wyginęli artyści. W imię solidarności z twórcami zamykamy na jeden dzień nasze muzea i galerie!

Ewa Łączyńska-Widz  dyrektorBWA Galeria Miejska


10:13, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 maja 2012

Z cyklu o tym i owym 46 czyli konferencja w Pałacu…

W związku z 70. rocznicą śmierci Janusza Korczaka, decyzją Sejmu RP, rok 2012 ogłoszony został Rokiem Korczakowskim.

Pałac Młodzieży, jako placówka miejska kontynuująca tradycje pedagogiczne Starego Doktora, realizuje w 2012 roku szereg inicjatyw, mających na celu kształtowanie postaw dzieci i młodzieży oraz wspieranie placówek wychowawczych o różnorodnym charakterze. Temu służy m.in. realizowany od początku roku Projekt Korczak, nad którym honorowy patronat objął Marek Michalak – Rzecznik Praw Dziecka Rzeczypospolitej Polskiej.

Jedną z inicjatyw powołanych w ramach Projektu jest konferencja „Pytania do Janusza Korczaka...”, zaplanowana w Pałacu Młodzieży na 21 maja 2012 (poniedziałek) w godz. 9-14, w której uczestniczyć będzie Rzecznik Marek Michalak oraz Posłanka na Sejm RP, Urszula Augustyn, która również sprawuje patronat nad konferencją.

Celem konferencji „Pytania do Janusza Korczaka...” będzie omówienie działań prowadzonych na rzecz dzieci i młodzieży oraz ich prawidłowego rozwoju, wychowania, opieki i pomocy w kontekście teorii i działań podejmowanych przez tego wybitnego Pedagoga. Szczególna uwaga zostanie skierowana na innowacyjne metody we współczesnej pedagogice: streetworking i outreach, które przedstawi Krystyna Bartel – Prezes Stowarzyszenia „AleJa” w Krakowie. W części prelekcyjnej Konferencji uczestniczyć będą również przedstawiciele miejskich placówek pracujących z dziećmi i młodzieżą. W części warsztatowej wezmą udział zarówno dorośli (pedagodzy szkolni, pedagodzy z Pałacu Młodzieży, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Domów Dziecka, poradni specjalistycznych – tematyka oscylująca wokół współczesnych metod pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym wspomnianego streetworkingu i outreachu) oraz młodzież (gimnazjaliści i uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, którzy spotkają się z Rzecznikiem Praw Dziecka – tematyka poruszająca problemy współczesnej młodzieży, ich oczekiwania i pytania).

Równolegle będzie się odbywał, realizowany przez młodzież szkolną, happening plastyczny „Drzewo Korczaka”, gdzie formułowane myśli, spostrzeżenia i wnioski zostaną zapisane na „liściach” i zapełnią puste dotąd drzewo.

Całość zakończy podsumowanie wyników obrad i konferencja prasowa z udziałem Marka Michalaka - Rzecznika Praw Dziecka Rzeczypospolitej Polskiej.

Zapraszam do wzięcia udziału w Konferencji „Pytania do Janusza Korczaka...”, która ma być również oryginalną lekcją historii oraz wiedzy o społeczeństwie. Szczególnie gorąco polecam konferencję prasową z udziałem Rzecznika Praw Dziecka RP, Marka Michalaka, która zaplanowana została w dniu 21 maja 2012 na godz. 14.10.

Serdecznie zapraszam!

      Marta Komorowska - dyrektor PM w Tarnowie

 



10:06, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 maja 2012

Z cyklu o tym i owym 45 czyli Tarnowska Pogoń donosi (4)

20 kwietnia 1888 roku podtarnowskie Żabno zaatakował wielki pożar, który niemal doszczętnie spalił wszystkie domostwa i majątki w tym miasteczku. Nie wiadomo co było przyczyną tak wielkiej pożogi, ale wiadomo, że wszystko zaczęło się od budynków umiejscowionych przy drodze z Tarnowa. Po kilku godzinach zaciętej walki z ogniem, mieszkańcy powynosili na rynek swoje dobytki, ale żar był tak intensywny, że wszyscy uciekli w popłochu, pozostawiając swoje nieruchomości na pastwę ognia. Niejaki Neuman, który z chytrości postanowił pilnować swoich pierzyn, spalił się na węgiel po środku rynku. W ślad za Żydem nawet dzwony kościelne stopiły się od bijącego żaru. Z Dąbrowy Tarnowskiej i Tarnowa przysłano wozy z doraźna pomocą dla pogorzelców, której zbiórką przewodził pan Szancer i podpułkownik Lord. W Krakowie zmarł od poparzeń w laboratorium, podczas prac naukowych, wybitny polski chemik i bliski współpracownik Karola Olszewskiego, Zygmunt Wróblewski – dla przypomnienia i dodania szacunku należy stwierdzić, że Olszewski ukończył maturę w tarnowskim gimnazjum. W tymże samym miesiącu podjęto uchwałę o rozbudowie tarnowskiego szpitala, a gruzy po starym budynku zakupił niejaki Fluhr, z obowiązkiem uprzątnięcia posesji po wyburzeniu. Sensacją i nowiną wielce techniczną okazał się wynaleziony w Ameryce teleautograf. Tarnowska Pogoń pisała – „Za pomocą teleautografu będzie można przenosić na znaczne odległości, jak za pomocą telefonu, głos. Gdy ktoś na jednym końcowym punkcie w Tarnowie napisze list, to aparat na drugim końcowym punkcie najdokładniej porusza ołówkiem, który tenże sam list dokładnie odkopuje. Wynalazek ten zapobiegnie masie błędów i bałamuctwom rozmaitego rodzaju, na jakie codziennie narażają nas telefony.”

Jerzy Reuter

09:39, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: