RSS
sobota, 29 grudnia 2012

O tym i owym 113 czyli ostatnie rocznice...

Dokładnie 239 lat temu, 29 grudnia 1773 roku w tarnowskim ratuszu radni złożyli przysięgę na wierność monarchii habsburskiej. Zanim do tego doszło, 31 lipca 1772 do Tarnowa wkroczyły wojska austriackie pod dowództwem gen. d’Altona, Irlandczyka w służbie cesarzowej Marii Teresy. Miasto zajęli od strony zachodniej. Początkowo główne siły stacjonowały w Pilźnie, nie mniej dowódca na kwaterę wybrał kamienice przy tarnowskim Rynku 20. 11września przy odgłosie trąb ogłoszono uniwersał rozbiorowy cesarzowej Marii Teresy, zawiadomiono mieszczan tarnowskich, iż stali sie poddanymi austriackimi. 29 grudnia 1773 r. w ratuszu zebrał się cały magistrat, przedstawiciele Kapituły kolegiaty i mieszkańcy miasta, przyjęto wówczas przysięgę na wierność nowemu państwu i cesarzowej. Początkowo nowe władze nie zmieniały starych urządzeń, nie doszło do jakiegoś gwałtownego zaznaczania swojej obecności, zapewne obawiając się buntu. Najlepiej świadczy o tym dekret gubernatora Galicji i Lodomerii, hr. Pregena, którym utrzymywał stary system sadowniczo-prawny z tymi tylko zmianami, że wyrok wydawano w imieniu cesarzowej i sprawy gardłowe oddawano do sadu Guberni. Dopiero w latach 1785-1787 w Tarnowie utworzono Sad Szlachecki (Forum Nobilium). 10 listopada 1773 r. polecono, by święcić niedziele i 16 austriackich świat dorocznych, zgodnie z bullą papieską z czerwca 1771. Wiązał się z tym zakaz odbywania tradycyjnego jarmarku coniedzielnego i począwszy od 25 stycznia 1774 r. jarmarki odbywały się we wtorki i piątki, czego konsekwencje możemy nawet dzisiaj doświadczyć. W1776 r. sąd apelacyjny w Lwowie zakazał stosowania w Tarnowie tortur podczas śledztw. (pik – za tarnow.pl)

Zaś dwa dni wcześniej minęła prawie nie zauważona ważna rocznica… Otóż 27 grudnia 1655 roku, zakończyło się oblężenie Jasnej Góry - armia szwedzka, po czterdziestodniowym oblężeniu, odstąpiła od murów klasztornych. Sromota Szwedów była tym większa, że dysponowali oni trzema tysiącami żołnierzy, podczas gdy obrońcy twierdzy jasnogórskiej pod dowództwem przeora Augustyna Kordeckiego przeciwstawili im zaledwie 170 żołnierzy, 20 szlachciców i 70 zakonników. Kiedy Szwedzi byli u szczytu powodzenia, przeor Kordecki zdecydował się uznać władzę króla Karola Gustawa. Paulini otrzymali od nich list żelazny gwarantujący bezpieczeństwo twierdzy. Przezornie jednak zaczęli przygotowywać się do obrony. Mieli rację, gdyż oddziały szwedzkie 18 listopada 1655 r. stanęły pod Jasną Górę żądając wpuszczenia do twierdzy. Cudownego obrazu Matki Boskiej już tam nie było. Przeor Kordecki, obawiając się profanacji, kazał wywieźć ikonę na zamek w Lublińcu, a potem do klasztoru ojców paulinów w Mochowie koło Głogówka. (Religia tv)




12:22, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 grudnia 2012

O tym i owym 112 czyli traktat o drzewku…

Drzewo iglaste w wielu kulturach jest uważane za symbol życia, odradzania się, trwania i płodności. Kiedy stało się świąteczną choinką? Tak naprawdę nie wiemy. Historycy też są podzieleni. Jedni twierdzą, że stało się to już w czasach pogańskich, inni pierwszeństwo przyznają Galom, a jeszcze inni przypisują to tradycji germańskiej. Poganie podczas zimowego święta przesilenia słonecznego nazywanego Solstis dekorowali drzewa owocami, kwiatami i zbożem uważając je za symbol życia. Celtowie każdego miesiąca czcili inny gatunek drzewa. 24 grudnia, kiedy obchodzili dzień odrodzenia słońca oddawali cześć epicea, czyli drzewu dzieciństwa. W wieku XI pojawia się Drzewo Raju przy okazji przedstawiania przez wiernych scen symbolizujących sceny pochodzące z raju nazywanych „cudami”. Drzewo Raju była to jodła przystrojona czerwonymi jabłkami.

W wieku XII choinkowa tradycja pojawia się w Europie i Alzacji. Wprowadzono wtedy też zwyczaj dekorowania domów gałęziami uciętymi trzy dni przed wigilią. Pierwszy znany dokument opisuje święto 24 grudnia 1510 roku w Rydze. Znajduje się w nim opis mówiący, że kupcy tańczyli dookoła drzewa przybranego sztucznymi różami. Inny dokument z 1521 roku opisuje drzewko świąteczne nazywane też drzewkiem Chrystusa pochodzące z Alzacji. Wynika niego również, że zwyczaj ten był rozpowszechniony również w regionie Bale. W 1546 roku zezwolono ludności miasta Selestat w Alzacji wycinać zielone drzewka w noc Świętego Tomasza, 21 grudnia  i zwyczaj stawiania choinki bardzo rozwinął się w tamtym regionie. Wówczas drzewko bożonarodzeniowe dekorowano jabłkami symbolizującymi jabłko z Raju, różami papieru, które symbolizowały dziewictwo Maryi oraz cukierkami i ciastkami podobnymi do hostii. Nieco później na wierzchołku drzewka pojawiła się gwiazda symbolizująca tą, która prowadziła Trzech Króli do Betlejem.

Już w XVII wieku na choinkach pojawiły się pierwsze światełka. Do skorupek z orzechów wrzucano zapalone knoty, które pływały na powierzchni oliwy, ponieważ wosk był bardzo drogi. Później do gałązek choinki przywiązywano cieniutkie świeczki woskowe. Wiek XVIII nie rozwinął zbyt popularności choinki. W roku 1738 Maria Leszczyńska żona Ludwika XV, wprowadziła w Wersalu zwyczaj ubierania choinki. Gdy Goethe w 1765 roku odwiedził Lipsk był pod wrażeniem przystrojonej choinki. Niemal stu lat było trzeba by choinka zadomowiła się w Anglii w pałacu Buckingham. Postawił ją tam po raz pierwszy Książę Albert, mąż królowej Wiktorii. Mniej więcej w tym samym czasie choinkowa tradycja przeniosła się do Ameryki.

W drugiej połowie XIX wieku do dekorowania choinki używano już przedmiotów ze szkła, metalu, wosku i drewna. Wieszano też małe figurki z waty i modne było przykrywanie gałązek metalicznym „anielskim włosem” produkowanym w Lyonie. Zawsze wieszano oczywiście jabłka. Rok 1858 przyniósł jednak nieurodzaj na jabłka i wtedy w Meisenthal w regionie Moselle pewien rzemieślnik wpadł na pomysł żeby jabłka zastąpić sztucznymi ze szkła. Są tacy, którzy twierdzą, iż był to początek kolorowych baniek.

Pierwsze lampki elektryczne zabłysły na choince w roku 1880 w Stanach Zjednoczonych. Były początkowo przedmiotem luksusowym gdyż jeszcze na początku XX wieku cena girland z lampek równa była tygodniowej pensji dobrze zarabiającego pracownika. Strojenie choinki jest jedną z  najmłodszych tradycji wigilijnych. Gloger w swojej Encyklopedii Staropolskiej tak pisze: „Za tzw. czasów pruskich, tj. w latach 1795-1806, przyjęto w Warszawie od Niemców zwyczaj w Wigilię Bożego Narodzenia ubierania dla dzieci sosenki lub jodełki orzechami, cukierkami, jabłuszkami i mnóstwem świeczek woskowych”.

Kościół pomimo początkowej niechęci zaakceptował choinkę nadając jej chrześcijańską symbolikę „biblijnego drzewa wiadomości dobra i zła”. Oznaczała też choinka   wieczną zieleń i nadzieję nieba. Świece choinkowe wywodzące  swój rodowód z  pradawnego kultu ognia mają przypominać przyjście na świat  światłości świata Jezusa Chrystusa. Inne ozdoby choinkowe takie jak ciastka czy orzechy mają symbolizować dary i łaski Boże spływające na świat.  To te, które są wiadomościami dobra.  Rozwieszone na choince łańcuchy są symbolem węża kusiciela. Stały się one również  w czasach zaborów naszym  symbolem narodowym.  Jabłka przypominają legendarne owoce grzechu z rajskiego drzewa. Gwiazda na czubku choinki jest symbolem gwiazdy betlejemskiej.

W Polsce zwyczaj stawiania choinki przyjął się dopiero około roku 1910 na Mazurach. Na Rzeszowszczyźnie  choinka pojawia się tuż przed pierwszą wojną światową a w górskich miejscowościach w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Również nie bez przyczyny stawiamy jako drzewko bożonarodzeniowe świerka, jodłę czy sosnę. Według najstarszych wierzeń właśnie one zawierają w sobie życiodajne moce a także cudotwórcze wartości.

Tadeusz Mędzelowski



12:04, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 grudnia 2012

O tym i owym 111 czyli urodziny w Żukowicach…

129 lat temu, dokładnie 24 grudnia 1883 w pobliskich Starych Żukowicach urodził się Stefan Jaracz, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów. Jaracz ukończył szkołę podstawową w Tarnowie i gimnazjum w Jaśle, po czym studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Potem występował w teatrach w Krakowie, Poznaniu, Łodzi, a ostatecznie w Warszawie. Specjalizował się w tworzeniu postaci „z ludu”. Najprostszymi środkami opartymi na naturalistycznej metodzie mistrza Kazimierza Kamińskiego ukazywał złożoną psychikę człowieka.

Do pamiętnych jego ról należą m.in. tytułowe w „Szczęściu Frania” Perzyńskiego i „George Dandin” Moliera, Smugon w „Przepióreczce” Żeromskiego, Rejent w „Zemście” Fredry czy Kaliban w„Burzy” Szekspira. Od wczesnej młodości przyjaźnił się z Juliuszem Osterwą. Pracowali wspólnie w teatrach Krakowa i Poznania. Dzielili również mieszkanie. Dyrektor Osterwa zaprosił go do zespołu eksperymentalnej sceny Reduty, a później także Teatru Narodowego. Współpraca z Jaraczem nieraz okazywała się kłopotliwa ze względu na jego chorobę alkoholową, do której z żalem przyznał się w ostatnich pismach z lat 40.

W czasie okupacji niemieckiej związał się z polityczno wojskową katolicką organizacją podziemna Unia. Po wykonaniu w marcu 1941 wyroku sądu Polski Podziemnej na Igu Symie został aresztowany przez gestapo i 4 kwietnia 1941 roku wywieziony do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz - Birkenau. Został zwolniony po licznych interwencjach15 maja1941 roku.

Zmarł na gruźlicę, która ujawniła się po jego pobycie w obozie. Został pochowany w Warszawie, w Alei Zasłużonych Cmentarza na Powązkach.

(pik – zawikipedia)




13:16, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 grudnia 2012

0 tym i owym 110 czyli prospołeczny konkurs…

„Zaświeć przykładem i użyj swojej super-empatii!!!” to temat konkursu na komiks lub opowiadanie, który ogłasza Fundacja REPI. Jest skierowany do miłośników komiksu, sztuk plastycznych, literatury oraz wszystkich, którym umiejętność zrozumienia innych ludzi i zwierząt oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji nie jest obca i obojętna.

Krzysztof Kudrański – pomysłodawca Konkursu przekonuje, że Polacy to naród najmniej wspierający opp przez przekazywanie 1% podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. Jeżeli uda się, przez zabawę i pasje dzieci i młodzieży, zaszczepić ideę wsparcia opp to za kilka, kilkanaście i kilkadziesiąt lat będziemy szczycili się najbardziej świadomym społeczeństwem w tym zakresie.

Pracą konkursową może być gotowy komiks, scenariusz komiksu lub krótkie opowiadanie. Prace graficzne w formacie A-4 nie mogą przekraczać 4 stron (plansz) oraz powinny tworzyć zamkniętą całość. Mogą być wykonane różnymi technikami: rysunek, malarstwo, grafika komputerowa, fotografia. Pracą literacką powinien być wydrukowany dokument tekstowy o objętości nie większej niż 2 strony formatu A-4 oraz dokument w wersji elektronicznej w formacie .DOC zgodnym z Microsoft Word 97. Czcionka Times New Roman 12 punktów, interlinia 1,0, marginesy – 2,5 cm. Warunkiem dopuszczenia pracy do oceny przez Jury jest uwzględnienie w komiksie, scenariuszu czy opowiadaniu bohatera – Superprocenta, którego postać jest załączona do regulaminu. Na prace czekamy do 20 stycznia 2013 r.

Fundacja przeznaczyła na nagrody w konkursie nie małą kwotę, bo aż 3000,00 zł – mówi Prezes Zarządu Fundacji Tomasz E. Wardzała. Chcemy w ten sposób zachęcić osoby z wszystkich grup wiekowych do prospołecznego myślenia. Działania podejmowane dziś będą przynosiły owoce za rok, za dwa, a także za dziesięć i za dwa pokolenia.
Regulamin Konkursu można znaleźć na stronie www.repi.pl.
Patronat nad konkursem objęli już Roman Ciepiela Wicemarszałek Województwa Małopolskiego i prof. dr hab. Bożena Muchacka Dyrektor Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie.

Fundacja REPI prowadzi Warsztat Terapii Zajęciowej im. Jana Pawła II przy ulicy Hodowlanej 6 w Tarnowie, organizuje konferencje naukowe i szkoleniowe, wydaje publikacje z zakresu wychowania, pracy i niepełnosprawności, organizuje ogólnopolskie imprezy integracyjne i sportowe. Działania Fundacji można wesprzeć darami rzeczowymi, pieniężnymi, pracą oraz przekazując 1% podatku wpisując w zeznaniu podatkowym nr KRS 0000340823.

 


19:27, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 grudnia 2012

O tym i owym 109 czyli 177 lat temu…

17 grudnia dwa lata temu 175--lecie świętował Specjalistyczny Szpital im. Edwarda Szczeklika. Szpital został założony w budynku nieczynnego, starego browaru księcia Sanguszkiw1835 roku, tj. w okresie szalejącej epidemii tyfusu i cholery oraz klęski powodzi i głodu. W początkowym okresie był to zaledwie jeden budynek z 12 salami dla chorych na około 50 łóżek. W1849r. Szpital odpowiadał już wymogom sanitarnym obowiązującym w Austro - Wegrzech. Dokonana w latach 1860-1865 rozbudowa placówki spowodowała, iż możliwe było zorganizowanie dwóch oddziałów szpitalnych: internistycznego oraz chirurgiczno-operacyjnego z pododdziałem położniczym. Szpital mając 36 sal chorych na 168 łóżek stał się jednym z największych w Galicji. W latach 1907-1913 wybudowany został nowy pawilon chirurgiczny oraz rozbudowano i zmodernizowano stare budynki.

W 1938 roku placówka miała już pięć budynków na 300 łóżek, a rocznie hospitalizowano tu ponad 5300 chorych. Okres drugiej wojny światowej był dla szpitala czasem wyjątkowo trudnym. W pierwszych dniach września 1939 r. obiekty szpitalne zostały zbombardowane, a niemal cały zespół wraz z częścią rannych i chorych został ewakuowany. Część chorych, którzy nie pomieścili się w samochodach, a przeżyli, przeniesiono do pomieszczeń szpitala żydowskiego, po drugiej stronie ulicy. w 1945 roku szpital był w stanie kompletnej dewastacji. Przez kilka pierwszych tygodni po wyjściu Niemców z Tarnowa szpital nie nadawał się do użytku. Budynki szpitalne odbudowano w latach1945-1955.Po podniesieniu z ruin szpital licząc 634 łóżek stał się drugim pod względem wielkości szpitalem w województwie krakowskim.

(pik – za ssz.tar.pl)


10:20, tarnowski_kurier_kulturalny
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2








NOWA ODSŁONA!






tarnowski kurier kulturalny: